Elżbieta Bansleben

adwokat

Opis.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

W zeszłotygodniowym wpisie, które możecie Państwo przeczytać tutaj, napisałam w szczegółowy sposób o nowym rozwiązaniu dowodowym w sprawach sądowych. Kodeks postępowania cywilnego przewiduje, że dowód z opinii, utworzony na potrzeby innego postępowania, możemy wykorzystać w postępowaniu cywilnym.

Dziś chciałabym napisać na czym skorzystanie z tej instytucji polega w praktyce.

Największe wyzwanie spraw medycznych

Najlepsze efekty i największą pomoc wspomniane rozwiązanie może przynieść w postępowaniach związanych właśnie ze sprawami medycznymi. Największym wyzwaniem spraw o charakterze odszkodowawczym, spraw medycznych, jest bowiem długotrwałość postępowań.

Jak przyśpieszyć sprawę medyczną za pomocą biegłego

Niektóre ciągną się latami – nasze ostatnio zakończone dopiero w I instancji postępowanie toczyło się od 2014 roku do  ubiegłego tygodnia. Do tego jeszcze należy doliczyć czas od wystąpienia zdarzenia, które skutkowało szkodą stanowiącą przedmiot postępowania, co w tym wypadku miało miejsce jeszcze w 2011 roku.

Podany tutaj przykład jest jednak już super niechlubnym działaniem sądu, który naszym zdaniem popełnił cały szereg zupełnie zbytecznych czynności, które kompletnie nie przydały się do sprawy. 

Czytaj dalej >>>

Biegły biegłemu równy

Elzbieta Bansleben23 marca 2022Komentarze (0)

– dodany art. 278(1) kodeksu postępowania cywilnego i jego konsekwencje dla spraw medycznych

Nie wszyscy wiedzą, że wielka nowelizacja lipcowa kodeksu postępowania cywilnego (rok 2019), poza procesowym zamieszaniem wśród praktyków prawa, przyniosła także obiecującą regulację w zakresie postępowania dowodowego.

Obowiązujący od dnia 7.11.2019 r. nowododany przepis art. 2781 k.p.c. przewiduje możliwość dopuszczenia w postępowaniu cywilnym dowodu z opinii sporządzonej na zlecenie organu władzy publicznej w innym postępowaniu przewidzianym przez ustawę.

Brzmienie przepisu art. 2781 k.p.c.:

Art. 2781. Sąd może dopuścić dowód z opinii sporządzonej na zlecenie organu władzy publicznej w innym postępowaniu przewidzianym przez ustawę.

Art. 2781 k.p.c. wśród pozostałych przepisów o dowodach

Jest to osobna kategoria środków dowodowych, obok dowodu z opinii biegłych specjalistów zlecanego przez Sąd (w rozumieniu art. 278 k.p.c.) oraz dowodu z prywatnej opinii specjalisty danej dziedziny (tzw. pozasądowej ekspertyzy prywatnej), traktowanego z kolei jako dokument prywatny w rozumieniu art. 2431 k.p.c.

Konsekwencje procesowe dla opisywanej regulacji są zaś tożsame z pierwszym z nich (tj. z art. 278 k.p.c.), co w praktyce oznacza ogromne uproszczenie procedury zbierania i oceny dowodów (o ile oczywiście przepis ten będzie stosowany).

Biegły biegłemu równy - tam mówi biegły sądowy

Praktyka art. 2781 k.p.c. w sprawach medycznych

Praktyczny wymiar powyższej regulacji udało uzyskać się w kilku prowadzonych przeze mnie sprawach, w tym jednej z dziedziny prawa medycznego.

Postępowanie wyjaśniające zostało wszczęte na podstawie art. 50 ust. 2 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, na mocy wniosku złożonego odrębnie i poza toczącym się już w tym samym czasie postępowaniem sądowym.

Celem procedury prowadzonej przez Rzecznika jest ocena, czy doszło do naruszenia praw pacjenta w rozumieniu wyżej wymienionej ustawy.

Wymieniono w niej szeroki katalog praw pacjenta podlegających ochronie – np. prawo pacjenta do świadczeń zdrowotnych, prawo pacjenta do informacji, prawo do zgłaszania działań niepożądanych produktów leczniczych etc.

W wyniku wskazanej procedury uzyskujemy zatem, w myśl przywołanego przepisu, dowód z opinii (opinia konsultanta) sporządzonej na zlecenie organu władzy publicznej (na zlecenie Rzecznika Praw Pacjenta) w innym postępowaniu przewidzianym przez ustawę (postępowanie wyjaśniające, uregulowane w art. 50 ust. 2 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta).

Brzmienie przepisu art. 50 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta:

Art. 50. 1. Rzecznik wszczyna postępowanie wyjaśniające, jeżeli poweźmie wiadomość co najmniej uprawdopodabniającą naruszenie praw pacjenta, obejmującą w szczególności:

1) oznaczenie wnioskodawcy;

2) oznaczenie pacjenta, którego praw sprawa dotyczy;

3) zwięzły opis stanu faktycznego.

2. Wniosek kierowany do Rzecznika jest wolny od opłat.

Na potrzeby prowadzonej sprawy, opinia specjalistyczna została wykonana dla Biura Rzecznika Praw Pacjenta, Departament Postępowań Wyjaśniających przez konsultanta wewnętrznego tego Biura i wydana, jak już wspomniano, poza trwającym obok postępowaniem sądowym.

We wnioskach opinii stwierdzono brak należytej staranności podmiotu leczniczego, a zatem – naruszenie praw pacjenta.

Opinia stanowiła podstawę dla złożenia kolejnego wniosku dowodowego w trwającym postępowaniu sądowym.

Jak postąpił Sąd?

Dowód ze wskazanej opinii został przez Sąd dopuszczony i przeprowadzony nie jako dowód z dokumentu jak zazwyczaj traktuje się tzw. opinie prywatne wydane poza postępowaniem (tj. nie w myśl art. 2431 k.p.c., jak wcześniej wyjaśniono), lecz właśnie poprzez wspomnianą regulację. Sąd wskazał, że potraktował tę opinię jako opinię specjalistyczną (czyli w rozumieniu art. 278 k.p.c.).

Sąd skorzystał zatem z fakultatywnego rozwiązania („Sąd może”) przewidzianego przez art. 2781 k.p.c. Nie oznacza to jednak automatycznie, że Sąd jest związany treścią takiej opinii, na zasadzie, jaką wiąże go np. wydany w postępowaniu karnym prawomocny wyrok skazujący (art. 11 k.p.c.).

Taka opinia podlega ocenie przez Sąd w zakresie jej zgodności z zasadami doświadczenia życiowego, logiki i wiedzy powszechnej, samodzielnie lub, gdy jest opinii więcej, na równi z pozostałymi opiniami biegłych dopuszczonymi w sprawie. Nie przesądza więc o treści orzeczenia, ale musi zostać rozważona wespół z innymi dowodami. A to już dużo.

Korzyści płynące z art. 2781 k.p.c. dla spraw medycznych

Jakie ma to znaczenie dla postępowań w sprawach medycznych?

Przede wszystkim istotne z punktu widzenia ekonomiki procesowej i szybkości postępowania. Sąd bowiem może (niestety – nie musi) dopuścić taką opinię w poczet materiału dowodowego.

Co za tym idzie, jeśli przyzna jej wiarygodność i uzna, że jest wystarczająca dla rozwiania kwestii wymagających specjalistycznego wyjaśnienia, co może (!) uczynić, pozostałe wnioski dowodowe oddali wówczas jako zmierzające do przedłużenia postępowania.

Mogłoby się więc okazać, że nie ma potrzeby powoływania innych biegłych, co w konsekwencji skraca nam postępowanie o żmudne miesiące spędzone na wyznaczeniu biegłego i wskazaniu mu tez dowodowych, przesłaniu akt, oczekiwaniu na opinię, następnie zastrzeżeniom stron do tak sporządzonej opinii, przesłania ich uwag biegłemu, ustosunkowania się biegłego do zarzutów, na tej podstawie ewentualnych dalszych wniosków i zastrzeżeń stron postępowania.

Okiem praktyka prawa

Pełnomocnicy procesowi z pewną nieśmiałością podchodzą do regulacji art. 2781 k.p.c. nie za bardzo zdając sobie sprawę z nowych możliwości, jakie otwiera ten przepis, z uwagi na jego enigmatyczne sformułowanie.

Na pierwszy rzut oka ciężko bowiem zdefiniować, czym miałaby być opinia sporządzona „na zlecenie organu władzy publicznej w innym postępowaniu przewidzianym przez ustawę”.

W pierwszej kolejności przyjąć można, że będzie to po prostu opinia wydana w innym postępowaniu sądowym w trybie art. 278 i nast. k.p.c., w którym sporządzono opinię na temat danego zagadnienia, poruszanego również w naszym postępowaniu (np. opinia biegłych sporządzona na potrzeby postępowania karnego zostaje wykorzystana następnie w postępowaniu cywilnym).

Mając na uwadze omawiany przepis, taka opinia, po dopuszczeniu jako dowód, staje się opinią zawierającą wiadomości specjalne w rozumieniu art. 278 k.p.c.

Może to nam, a – przede wszystkim – naszym klientom, przy łaskawości Sądu, zaoszczędzić cennego czasu w trudnym procesie.

Elżbieta Bansleben
adwokat

Zdjęcie w artykule pochodzi z Unsplash

***

Utrata szansy na leczenie

Prawdopodobieństwo (możliwość lub więcej niż możliwość), że leczenie mogłoby być skuteczne, jest wystarczającą przesłanką dla przypisania podmiotowi leczniczemu (który zaniechał postawienia prawidłowej diagnozy na czas/odmówił świadczenia) odpowiedzialności za pogorszenie zdrowia pacjenta… [Czytaj dalej…]

***

Czytaj również:

Utrata szansy na leczenie

Pomoc medyczna dla Twojego dziecka

Kogo pozwać w sprawie medycznej

Sytuacja epidemiologiczna dość mocno nadwyrężyła zaufanie pacjentów, w tym tych małoletnich, do szpitali i wagi obowiązującego prawa. Znaczne ograniczenia, nieustanne zmiany przepisów i brak jednolitej praktyki w placówkach prowadziły często do sytuacji patologicznych i naruszających fundamentalne prawa.

Nie rzadko dotyczyły one naruszania praw rodziców w kontekście zdrowia ich własnych dzieci.

O tym, czego koronawirus nie może ograniczyć w prawach pacjenta w stosunku do dzieci i praw ich rodziców, opowiadam poniżej.

Gdzie szukać informacji o prawach przysługujących pacjentom?

Podstawowe prawa pacjenta mają swoje źródło już w Konstytucji RP. Ich szeroki katalog znajduje się natomiast w szczególności w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

To tam znajdziemy podstawowe regulacje dotyczące prawa do informacji, prawa do poszanowania godności, prawa do świadczeń medycznych czy prawa do wyrażenia zgody na nie.

Na tej podstawie i w oparciu o przepisy regulujące zasady wykonywania i etyki zawodów takich jak lekarz czy pielęgniarka, możemy zbadać, czy w szpitalu potraktowano nas we właściwy sposób.

Pomoc medyczna dla dziecka - chłopiec pacjent bada misia stetoskopem

Dziecko w szpitalu – co trzeba wiedzieć?

Jeśli Twoje dziecko trafia do szpitala, pamiętaj, że Twoim fundamentalnym prawem jest prawo do informacji na temat jego stanu zdrowia.

Jako rodzic masz prawo wiedzieć o stawianych diagnozach, dalszych krokach co planu leczenia, dalszej diagnostyce i wszelkich informacjach dotyczących pobytu dziecka w szpitalu. Masz prawo zadawać pytania i dążyć do rozwiania wszelkich wątpliwości.

Jako rodzic występujący w imieniu niepełnoletniego dziecka, masz prawo do wyrażenia zgody na przeprowadzenie badań czy udzielenia innych świadczeń zdrowotnych.

Podobnie jest z wyrażeniem zgody na zabieg operacyjny, przy czym udzielenie zgody następuje obligatoryjnie w formie pisemnej. W przypadku braku zgody, która spowodowałaby zagrożenia utratą zdrowia lub życia, lekarz ma prawo do nierespektowania sprzeciwu rodziców.

Prawem rodzica, którego dziecko trafiło do szpitala, jest możliwość przebywania z małym pacjentem w trakcie całego pobytu w placówce.

Dziecko, zwłaszcza młodsze, nie zawsze rozumie, co się z nim dzieje. Pobyt w szpitalu bez obecności rodzica może być dla niego najzwyczajniej bardziej stresogenny.

Dzieci w inny sposób przeżywają tego rodzaju sytuacje, a obecność znanych im osób daje niezbędne poczucie bezpieczeństwa.

Oczywiste jest również, iż jako rodzic masz prawo być przy swoim dziecku w sytuacjach skrajnych i poważnych (zły stan zdrowia dziecka, terminalny etap choroby onkologicznej, poważny zabieg operacyjny).

Nie da się również ukryć niechlubnej reputacji polskich szpitali, gdzie często warunki udzielania świadczeń zdrowotnych i ogólnej opieki pozostawiają wiele do życzenia. Koniecznością staje się obecność rodziców przy dziecko, aby asystować przy opiece nad dzieckiem (np. przy toalecie, podawaniu posiłków itd.).

Dziecko w szpitalu a koronawirus

Pandemia koronawirusa wywołała duży zamęt niemal we wszystkich dziedzinach życia. Stan epidemiologiczny odbił się w szczególności na instytucjach opieki zdrowotnej – doszło do naruszenia i ograniczenia, podstawowych często, praw pacjenta.

Jednymi z najbardziej jaskrawych sytuacji, o których mowa, jest drastyczne ograniczenie możliwości przebywania rodzica z przebywającym w szpitalu dzieckiem. Wobec braku jednolitych wytycznych o zasięgu ogólnokrajowym, szpitale stosują niejednolitą praktykę podchodzenia do kontaktów rodziców z małoletnimi pacjentami.

 

Nie ulega wątpliwości, iż zagrożenie zakażenia koronawirusem powoduje konieczność wprowadzenia szeregu nakazów, zakazów i ograniczeń. Takie placówki jak szpitale są oczywiście szczególnie narażone na ryzyko.

Niemniej jednak, dzieci są objęte szczególną ochroną w zakresie opieki zdrowotnej już na gruncie Konstytucji (art. 68 ust. 3), a prawo pacjenta do obecności osoby bliskiej wynika wprost z ustawy o prawach pacjenta, w której znajdą się również przepisy umożliwiające ograniczenia kontaktu i prawa do odwiedzin z uwagi na możliwość wystąpienia zagrożenia epidemicznego lub zagrożenia bezpieczeństwa zdrowotnego innych osób.

Pamiętajmy jednak, że ograniczenie nie równa się wyłączeniu prawa obecności osoby bliskiej przy pacjencie, zwłaszcza dziecku.

Pomoc medyczna dla Twojego dziecka. Jakie masz prawa? #mobilka

Kiedy Twoje dziecko trafia do szpitala, trudno o sytuację bardziej stresującą i budzącą lęk. Jako rodzic przysługuje Ci szereg praw związanych z pobytem dziecka w takiej placówce, które w obecnej, epidemiologicznej rzeczywistości bywają nierzadko drastycznie naruszane.

Konstytucja, ustawa o prawach pacjenta oraz szereg innych ważnych przepisów to Twoja prawna gwarancja respektowania praw w zakresie udzielania pomocy medycznej małemu pacjentowi. Dotycząca szczególnie prawa do obecności przy dziecku czy prawa do uzyskania informacji.

Elżbieta Bansleben
adwokat

Zdjęcie: Usnplash

***

Utrata szansy na leczenie

Prawdopodobieństwo (możliwość lub więcej niż możliwość), że leczenie mogłoby być skuteczne, jest wystarczającą przesłanką dla przypisania podmiotowi leczniczemu (który zaniechał postawienia prawidłowej diagnozy na czas/odmówił świadczenia) odpowiedzialności za pogorszenie zdrowia pacjenta… [Czytaj dalej…]

Wydarzenia ostatniego tygodnia – wybuch wojny tuż za naszą granicą – postawiły całą Polskę w gotowości do pomocy wschodnim sąsiadom zmagającym się ze zbrojną agresją ze strony Rosji. Z każdym dniem coraz więcej osób szuka schronienia uciekając z terenów Ukrainy. W związku z tym powstało wiele inicjatyw doraźnie pomagających nowoprzybyłym.

Trzeba zwrócić uwagę, że exodus dotyczy dziś wszystkich, bez względu na sytuację rodzinną, materialną czy stan zdrowia. Wiele osób przekraczających granicę cierpi na choroby przewlekłe lub pozostaje w trakcie specjalistycznego leczenia.

Ponadto stres związany z ucieczką i wydarzeniami wojennymi może przyczynić się do ujawnienia u tych osób nowych schorzeń. Również dotychczas u nich niezdiagnozowanych.

Powstała konieczność udzielenia uchodźcom nie tylko podstawowej, ale również bezpłatnej wyspecjalizowanej pomocy medycznej.

Naprzeciw tym potrzebom instytucjonalnie wyszło państwo polskie.

Pomoc obejmie wszystkich uciekających przed wojną

Pamiętajmy, że aby potwierdzić, że świadczenie zdrowotne wobec osoby przybyłej z Ukrainy było finansowane ze środków publicznych w Polsce, w pierwszej kolejności ważne jest ustalenie podstawy i daty wjazdu danej osoby na terytorium RP.

Przy wnioskowaniu o otrzymanie pomocy medycznej niezbędne będzie okazanie stosownych dokumentów. Należy za ich pomocą potwierdzić, że dana osoba znalazła się w Polsce w związku z bezpośrednią agresją militarną Rosji i powstałym w jej wyniku konfliktem zbrojnym na terytorium Ukrainy, w dacie 24 lutego 2022 r. lub późniejszej.

Osoba o takim statusie, która zgłosi się do placówki medycznej (lekarza rodzinnego, poradni specjalistycznej, szpitala etc.) ma prawo do uzyskania pomocy medycznej adekwatnej dla jej stanu zdrowia.

Udzielone w ten sposób świadczenia zdrowotne zostaną rozliczone przez Narodowy Fundusz Zdrowia.[1]

W jaki sposób potwierdzić prawo do świadczeń zdrowotnych?

Wyżej wspomnianym dokumentem potwierdzającym jest np. zaświadczenie wystawione przez Straż Graniczną RP lub odcisk stempla Straży Granicznej RP w dokumencie podróży, z datą od dnia 24.02.2022 r.

Potwierdzają one legalność wjazdu i pobytu na terytorium RP na ochronny okres 15. dni.

Osoby, które, począwszy od dnia 24.02.2022 r. przekroczyły polsko-ukraińską granicę i złożyły wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej (prawo ubiegania się w Polsce o status uchodźcy zgodnie z Konwencją dotyczącą statusu uchodźców z 28 lipca 1951 r.) na polsko-ukraińskim przejściu granicznym, również mogą na tej podstawie korzystać z publicznej opieki medycznej, nie jest to jednak konieczny wymóg dla jej otrzymania.

Pomoc medyczna dla uchodźców z Ukrainy

Kanały informacyjne i pomocowe

Urząd ds. Cudzoziemców prowadzi infolinię dla obywateli Ukrainy. Można tam uzyskać informacje na temat zakresu udzielanej pomocy:

 tel: +48 47 721 75 75

Warto dodać, że wsparcie dla obywateli Ukrainy postanowiły okazać także prywatne podmioty medyczne. Celem pomocy uchodźcom przybywającym do Polski np. w placówce LUX MED uruchomiono specjalną polsko-ukraińską infolinię:

Tel: +48 22 45 87 007

Wojna na Ukrainie a pandemia COVID

Na marginesie należy pamiętać, że usprawnienie przepływu ludności przez granicę zapewnione zostało również m.in. poprzez zwolnienie ukraińskich uchodźców z obowiązkowej kwarantanny. A także zwolnienie z konieczności okazania negatywnego wyniku testu na COVID-19. [2]

Jednocześnie umożliwiono obywatelom Ukrainy wykonanie szczepienia na terenie Polski (niezależnie od faktu posiadania lub nieposiadania numeru PESEL). [3]

Warto o tym informować nowoprzybyłych i umożliwić im wykonanie szczepienia.

Przykładowo, poprzez pomoc we wskazaniu czy w dotarciu do odpowiednich punktów, w ten sposób dbając o wspólne bezpieczeństwo zdrowotne.

[1] Centrala NFZ – Aktualności / Aktualności / Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) – finansujemy zdrowie Polaków
[2] § 1 Rozporządzenia Rady Ministrów zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii z dnia 24.02.2022 r. (Dz.U. z 2022 r. poz. 462)
[3] Szczepienia przeciw COVID-19 dla osób z Ukrainy – Szczepienie przeciwko COVID-19 – Portal Gov.pl (www.gov.pl)

„Ani jednej więcej…”

Elzbieta Bansleben23 lutego 2022Komentarze (0)

„Ani jednej więcej” to hasło, które głośnym echem przetoczyło się w polskim społeczeństwie już dwukrotnie.

ani jednej więcej - protest uliczny

Dwie tragiczne historie

Pierwszy raz hasło to pojawiło się w związku ze śmiercią p. Izabeli z Pszczyny pod koniec września ub. r. Kobieta będąc w 22. tygodniu ciąży (1) trafiła do szpitala, kiedy odeszły jej wody płodowe.

Kobieta w ostatnich chwilach swojego życia wysyłała dramatyczne smsy do swojej matki. Wynika z nich, że lekarze, których działanie podyktowane było przez antyaborcyjny wyrok Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 r. (2), czekali na obumarcie płodu. Dobę po tym, gdy doszło do jego obumarcia, u 30-letniej pacjentki doszło do wstrząsu septycznego.

Kobieta zmarła, osieracając 9-letnią córkę.

Drugi raz na ulicach słowa te wybrzmiały rok później, w reakcji na śmierć p. Agnieszki, 37-letniej kobiety będącej w ciąży bliźniaczej. Zgłosiła się ona do szpitala 21 grudnia. Na miejscu w dniu 23 grudnia 2021 r. stwierdzono obumarcie jednego z płodów. Lekarze nie usunęli dziecka, pozostawiając zmarły płód w ciele kobiety, licząc tym samym na uratowanie drugiego bliźniaka. Niestety, drugi z płodów obumarł 29 grudnia.

Lekarze podjęli niezwłocznie decyzję o zakończeniu ciąży. Jednak dopiero 31 grudnia zabieg ten stał się możliwy do wykonania i doszło do poronienia. Pacjentka była hospitalizowana jeszcze w kolejnych tygodniach, a następnie wypisana ze szpitala. W dniu 24 stycznia, w związku z pogorszeniem się jej stanu, ponownie przyjęto ją do szpitala.

Niestety – w dniu następnym kobieta zmarła.

Sytuacje tylko pozornie podobne

Obie te sprawy mają ze sobą wspólne początki i wspólny tragiczny finał. Zarówno pierwsza jak i druga sprawa dotyczy kobiety, która trafiła do szpitala w związku z powikłaniami ciążowymi.

W obu przypadkach lekarze, mimo obumarcia płodu, nie zdecydowali się na przeprowadzenie zabiegu aborcji/indukcji porodu. Obie matki zmarły.

Na tym jednak prawdopodobnie podobieństwa się kończą. Zaznaczam, że piszę jedynie na podstawie tego, co wiem z relacji tzw. medialnych. Jeżeli jednak jakieś szczegóły różnią się co do faktów, nie ma to znaczenia dla tego, co chciałabym Państwu powiedzieć na przykładzie tych spraw.

Głosy lekarzy

W sieci pojawiły się głosy stwierdzające, że lekarze postępowali zgodnie z wiedzą medyczną. Że nie zawinił tutaj szpital, lecz zawiodły obowiązujące procedury.

W sprawach medycznych bowiem chodzi o to, aby lekarz dochował należytej staranności w doborze leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną. Wprawdzie tam, gdzie mamy do czynienia ze śmiercią w szpitalu, zawsze mamy do czynienia z tragedią.

Nie zawsze jednak mamy do czynienia z czyjąś winą.

Absolutny brak zaufania

Tymczasem przykład dwóch opisanych przeze mnie spraw – niezależnie od odpowiedzialności konkretnego lekarza czy szpitala, świadczy o zupełnie innym zjawisku. Na co być może mało kto zwrócił uwagę, to fakt, że wskutek nieprzemyślanej, antyspołecznej polityki aborcyjnej w naszym kraju, legislator doprowadził nasze społeczeństwo do stanu absolutnego braku zaufania.

Nikt nikomu już nie wierzy.

Lekarze nie wierzą wymiarowi sprawiedliwości. Wątpią, że stanie po ich stronie, kiedy podejmą decyzje nawet zgodne z aktualną wiedzą medyczną, a jednak sprzeczne z wypowiedziami moralistycznymi polityków z pierwszych stron gazet.

Pacjenci nie wierzą lekarzom, że zastosowane przez nich leczenie nie będzie zgodne z dobrem pacjenta i aktualną wiedzą medyczną, lecz spodziewają się, że lekarze kierują się w swoim działaniu jedynie strachem przed ewentualnymi konsekwencjami karnymi.

Wreszcie zaś społeczeństwo nie wierzy już chyba nikomu. Nie wierzy ani lekarzom, ani wymiarowi sprawiedliwości, ani politykom, którzy ustanowili bądź zainicjowali procesy legislacyjne, które doprowadziły do obecnego stanu rzeczy.

Droga do odbudowania tego utraconego zaufania będzie niestety długa i trudna. Warto wykonać pierwszy krok i głośno mówić o prawach, jakie przysługują pacjentom, nawet w obecnie funkcjonującym systemie.

Bo wiedza, to władza, podobno.

***

* Co ciekawe, dopiero bezpośrednio po fali protestów z 6 listopada 2021 r., resort zdrowia opublikował komunikat wyjaśniający. Czytamy w nim m.in., że:

W standardzie określonym przez Krajowego Konsultanta ds. Położnictwa i Ginekologii, w przypadku ustalenia oznak zagrożenia życia płodu po skończonym 22 6/7 tygodniu ciąży trzeba rozważyć zakończenie ciąży, pozostawiając decyzję kobiecie, po udzieleniu wyczerpujących informacji dotyczących zagrożenia życia płodu i szans na jego przeżycie (uwzględniając szanse na prawidłowy rozwój).

(1) Warto wspomnieć, że w Polsce poród przed ukończeniem 22. tygodnia ciąży traktowany jest jako poronienie, zaś od 23. tygodnia można mówić już o porodzie przedwczesnym.

(2) Trybunał Konstytucyjny 22.10.2020 r. stwierdził, że aborcja z powodu „ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu” jest niezgodna z konstytucją. Rząd wniósł sprawę do Trybunału po tym, jak parlament nie zdołał przyjąć ustawy o takim samym skutku. Orzeczenie weszło w życie 27 stycznia 2021 r.

***

Sprawa medyczna

Zasada jest prosta: gdy doszło do wyrządzenia szkody, to ten, kto ze swojej winy ją wyrządził, jest zobowiązany do jej naprawienia. Wyrządzenie szkody musi być więc bezprawne. Ponadto musi być ktoś winny, a pomiędzy działaniem tej winnej osoby a szkodą musi jeszcze zaistnieć tzw. związek przyczynowy.

Krótko mówiąc, odpowiedzialność szpitala, innej placówki medycznej czy lekarza powstanie tylko wówczas, gdy ktoś zawinił. Działał bez poszanowania zasad wynikających z aktualnej wiedzy medycznej oraz gdy przez to właśnie działanie doszło do szkody… [Czytaj dalej…]