Elżbieta Bansleben

adwokat

Opis.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Na pytanie „co łączy wszystkich pacjentów, którzy procesują się ze szpitalem” zdawałoby się, jest prosta odpowiedź – każdy z nich został poszkodowany przez szpital. Ale czy każdy, którego niewłaściwie leczono, udaje się z tym problemem prosto do prawnika?

Właśnie nie.

Tym, co łączy takie osoby, oceniając z perspektywy praktyki, jest poczucie niesprawiedliwości wynikające ze złego potraktowania przez personel medyczny. Całokształt doświadczeń związanych z pobytem w szpitalu bądź procesem leczenia determinuje potrzebę szukania rekompensaty, a czasem wręcz odwetu.

Co łączy wszystkich pacjentów, którzy procesują się ze szpitalem

Nić zaufania pomiędzy pacjentem a lekarzem

Jest to o tyle ciekawe, że sprawy medyczne wydają mi się być właściwie jedyną kategorią spraw ubezpieczeniowych, w których pacjent nie kieruje się czystą potrzebą zysku według zasady „powstała szkoda, więc należy mi się kwota x”, jak to ma często miejsce np. w sprawach ubezpieczeń komunikacyjnych.

Czytaj dalej >>>

Rejestr ciąż – upadła idea?

Elzbieta Bansleben07 czerwca 2022Komentarze (0)

W ostatni piątek (03.06.2022 r.) Minister Zdrowia podpisał kontrowersyjne w debacie publicznej rozporządzenie rozszerzające zakres danych przekazywanych do SIM – Systemu Informacji Medycznej. Chodzi oczywiście o tzw. Rejestr Ciąż.

Ciąża wpisana do „rejestru”

Zmiana, która budzi najwięcej kontrowersji dotyczy wprowadzenia obowiązku przekazywania przez lekarzy informacji o ciąży pacjentki.

Rejestr ciąż jest dobrym pomysłem ale źle wykonanym

Pomysł zbierania danych o ciąży został już raz zaproponowany przez rząd w 2008 r. Ówczesna Minister Zdrowia zrezygnowała jednak z tego projektu po krytyce i protestach organizacji pozarządowych. I tak jak wtedy, media społecznościowe nowe rozporządzenie okrzyknęły mianem „rejestru ciąż”.

Czytaj dalej >>>

Może się to wydawać oczywistym – na leczenie muszę się zgodzić!

Wyrażenie zgody na leczenie kojarzy nam się zazwyczaj z podpisaniem odpowiedniego formularza przed przystąpieniem do zabiegu lub badania.

Ale czy nasze możliwości ograniczają się tylko do złożenia podpisu?

Jeśli coś nie zostało odpowiednio wyjaśnione i wątpliwości chodzą nam po głowie, nie bójmy się zadać nurtujących nas pytań. Upewnijmy się, na co konkretnie się zgadzamy, jakie mogą być ewentualne powikłania albo czy z perspektywy naszego stanu zdrowia taki zabieg jest konieczny.

Bądźmy spokojni, ale nieustępliwi. Musimy przecież rozumieć, na co się zgadzamy.

Jak się nie zgodzić na leczenie

Wyrażenie zgody a ratowanie życia i zdrowia

Oczywiście w sytuacjach nagłych, podczas których brak szybkiej reakcji wywołałby nieodwracalne negatywne skutki dla zdrowia lub życia, nie ma czasu na to, aby przeprowadzić jakąkolwiek rozmowę z pacjentem, nie wspominając o podpisywaniu zgód.

Lekarz sam dokonuje oceny sytuacji, bazując na swojej najlepszej wiedzy oraz stanie zdrowia pacjenta, tak, aby podjąć decyzję jak najmniej szkodliwą lub inwazyjną.

Gdy zdrowie i życie są na szali, najważniejszy jest czas. Istnienie ich poważnego zagrożenia usprawiedliwia pominięcie procedury zgody.

Brak zgody na przeprowadzenie zabiegu – sytuacja prawdziwa

A teraz mały przykład z życia.

Nasza Klientka była umówiona na badanie histeroskopii, podczas którego ocenia się wnętrze jamy macicy, oraz na usunięcie tam drobnej zmiany polipowatej za pomocą mikronarzędzi wprowadzonych wziernikiem do dróg rodnych.

Na taki zabieg wyraziła zgodę, przygotowała się do niego i stawiła w szpitalu w umówionym wcześniej terminie. Na żadnym etapie nie rozszerzała udzielonej zgody, wiedziała, jak ma wyglądać zabieg, na czym polega i czego może się spodziewać.

Tak, jak zaplanowano, została poddana znieczuleniu ogólnemu.

Dlatego też gdy wybudziła się z narkozy i zobaczyła rozcięcia na brzuchu, spotkało się to z jej uzasadnionym przerażeniem. Zapytała lekarza prowadzącego, skąd taka ingerencja, której nie przewiduje się przecież przy zabiegu histeroskopii.

W odpowiedzi usłyszała, że: „nie będą pytać o zgodę, jak ktoś jest pod narkozą”.

W opisanym przypadku życie lub zdrowie naszej Klientki nie było zagrożone. Padła ofiarą okrutnej pomyłki.

Przeprowadzono u niej laparotomię (otwarcie powłok jamy brzusznej) wraz z wyłyżeczkowaniem jamy macicy.

Wskazane czynności stanowiły ingerencję daleko przekraczającą to, na co wyraziła zgodę. Lekarze nie mieli podstawy do ich przeprowadzenia, w postaci zgody pacjentki albo zagrożenia jej życia lub zdrowia.

Historia naszej Klientki to niemal typowa sprawa medyczna oparta na braku zgody na przeprowadzenie zabiegu. Doskonale obrazuje to, w jaki sposób niedopilnowanie przez personel medyczny procedury zgody doprowadza szpital do powstania roszczenia pacjenta w sprawie medycznej.

Elżbieta Bansleben
adwokat

Zdjęcie w poście z Unsplah

***

Kogo pozwać w sprawie medycznej?

Kogo pozwać w sprawie medycznej? Specyfika spraw medycznych ma to do siebie, że zanim wniesiemy pozew przeciwko, na przykład, szpitalowi, powinniśmy zastanowić się, czy nie chcemy też pozwać ubezpieczyciela, u którego ubezpieczył się szpital.

Statystycznie łatwiej będzie uzyskać zapłatę od ubezpieczyciela niż od samego szpitala, gdyż ten pierwszy musi zapewnić szpitalowi umówioną kwotę, do wysokości której pokryje zawinione szkody…. [Czytaj dalej…]

***

Przeczytaj również:

Gra o czas – jak przyspieszyć sprawę medyczną?

Odpowiedzialność na przyszłość

Pomoc medyczna dla Twojego dziecka

Odpowiedzialność ubezpieczyciela w sprawie medycznej jest ograniczona dwoma kwotami – sumą ubezpieczenia i sumą gwarancyjną, przewidzianą dla danego podmiotu medycznego, o których pisałam tutaj i tutaj.

Gdzie jednak szukać odpowiedzi na pytanie, jaką sumę ubezpieczenia i sumę gwarancyjną mamy do wykorzystania w sprawie?

Rzecznik Finansowy w sprawie medycznej jaką ma rolę w postępowaniu o błąd medyczny

Co do zasady: szukaj u źródła

Aby obrać najlepszą taktykę procesową, zaczynając prowadzenie sprawy medycznej musimy dowiedzieć się, jak kształtują się te dwie kwoty dla naszej konkretnej sprawy.

Pierwszym sposobem jest próba uzyskania informacji bezpośrednio u źródła naszego zdarzenia medycznego.

Możemy zażądać od podmiotu medycznego informacji dotyczącej zawartej przez niego umowy ubezpieczenia, wysokości odpowiedzialności przewidzianej za jedno zdarzenie oraz wysokości sumy gwarancyjnej.

O odpowiedzi na te same pytania możemy zwrócić się również do ubezpieczyciela.

Ubezpieczyciel będzie pewnie jednak twierdził, że nie ma prawnego obowiązku w przypadku, gdy nie został zobowiązany do tego sądownie. Już na tym etapie bowiem jesteśmy przez niego traktowani jako potencjalny przeciwnik procesowy – a takiemu z zasady nie ułatwia się sprawy.

Alternatywnie: zwróć się do Rzecznika Finansowego

Rzecznik Finansowy co prawda nie pomoże nam z opinią biegłych ani nie wypłaci należnego odszkodowania, jednak może okazać się ważnym wsparciem dla losów wygranej w sprawie medycznej.

Stoi on na straży interesów osób, które są pokrzywdzone bądź zwyczajnie nie zgadzają się z działaniami podmiotów rynku finansowego.

Jednym z takich podmiotów jest właśnie ubezpieczyciel szpitala czy prywatnej placówki medycznej.

Jeżeli po złożeniu wniosku do ubezpieczyciela okaże się, że nie uzyskaliśmy odpowiedzi na nasze pytania, możemy złożyć do Rzecznika Finansowego wniosek o wszczęcie postępowania interwencyjnego.

Rzecznik ma prawo zwrócić się do ubezpieczyciela o udzielenie informacji lub wyjaśnień w sprawie indywidualnej. Ponadto w ramach postępowania interwencyjnego Rzecznik Finansowy przygotuje argumentację, która ma za zadanie przekonać instytucję finansową do zmiany swojego stanowiska.

W ten sposób możemy uzyskać cenne dla nas informacje, przed wszczęciem właściwego postępowania.

Elżbieta Bansleben
adwokat

Obrazek z Pixabay

***

Jak przyspieszyć sprawę medyczną?

Najlepsze efekty i największą pomoc może przynieść w postępowaniach związanych właśnie ze sprawami medycznymi. Największym wyzwaniem spraw o charakterze odszkodowawczym, spraw medycznych, jest bowiem długotrwałość postępowań.

Niektóre ciągną się latami – nasze ostatnio zakończone dopiero w I instancji postępowanie toczyło się od 2014 roku do  ubiegłego tygodnia. Do tego jeszcze należy doliczyć czas od wystąpienia zdarzenia, które skutkowało szkodą stanowiącą przedmiot postępowania, co w tym wypadku miało miejsce jeszcze w 2011 roku…. [Czytaj dalej…]

***

Zapraszam Cię również do lektury postów:

Kogo powinieneś pozwać w sprawie medycznej

Ile zapłaci ubezpieczyciel w sprawie medycznej

Odpowiedzialność na przyszłość

Poprzedni wpis (który możesz przeczytać tutaj) przybliżył nam różne warianty wytoczenia powództwa przeciw szpitalowi lub ubezpieczycielowi. Zastanówmy się dzisiaj, ile zapłaci ubezpieczyciel w sprawie medycznej.

Odpowiedzialność ubezpieczyciela

Wspomniałam, że odpowiedzialność ubezpieczyciela ograniczają dwie kwoty:

  • suma ubezpieczenia w konkretnej sprawie medycznej, oraz…
  • suma gwarancyjna, stanowiąca maksymalną kwotę, jaką w ogóle ubezpieczyciel wypłaci w konkretnym okresie z umowy ubezpieczenia za podmiot medyczny.

Ile zapłaci ubezpieczyciel w sprawie medycznej

Przykładowe scenariusze odpowiedzialności ubezpieczyciela w sprawie medycznej

W typowym przypadku suma gwarancyjna nie będzie się odnawiała – gdy szpital początkowo będzie dysponował w ramach polisy kwotą, załóżmy, 2 mln złotych na okres dwóch lat; przyjmijmy, że po pięciu miesiącach trwania umowy, ubezpieczyciel będzie musiał np. wyłożyć za szpital 200 tys. złotych, ponieważ tyle jeden pacjent wygrał w swoim procesie przeciw szpitalowi.

Od tego momentu, przez kolejne 19 miesięcy, ubezpieczyciel chroni szpital już tylko w zakresie kwoty 1 mln 800 tys. złotych, aż do kolejnego wypadku ubezpieczeniowego, który odejmie z pozostałej puli ubezpieczenia.

Wyczerpanie sumy ubezpieczenia

Może się więc zdarzyć, że do końca umowy pozostało np. pół roku, a szpital wyczerpał całe 2 mln złotych – i co wtedy?

Wówczas, nawet jeżeli w tym okresie wystąpi sytuacja, przez wzgląd na którą szpital będzie zobowiązany do zapłaty – ubezpieczyciel jej z pewnością nie pokryje.

Szpital we własnym zakresie będzie musiał zapłacić, co oczywiście może być problematyczne – jeśli na przykład nasz pozwany szpital sam tonie w długach.

Typowe ograniczenia ochrony ubezpieczeniowej

Co więcej, umowa ubezpieczenia może również zakładać ograniczenia za jeden wypadek ubezpieczeniowy.

Opierając się znów na przykładzie, szpital i ubezpieczyciel mogli w umowie zawrzeć postanowienie, zgodnie z którym za jedno zdarzenie ubezpieczyciel zapłaci maksymalnie 100 tys. złotych.

Jeśli wówczas, kontynuując nasz przykład, sąd zasądził 200 tys. złotych – szpital pokryje połowę tej kwoty ze swojego ubezpieczenia, a drugie 100 tys. zapłaci z własnej kieszeni.  Jednocześnie, na pozostały czas ochrony ubezpieczeniowej, szpitalowi pozostaje do dyspozycji 1,9 mln złotych.

Dostęp do informacji o ubezpieczycielu

Czy możemy uchronić się przed tym i wystąpić do ubezpieczyciela o udzielenie informacji w zakresie kwoty, jaką obecnie dysponuje szpital lub jaka jest maksymalna jednorazowa kwota, jaką ubezpieczyciel może pokryć?

Spróbować zawsze można, jednak ubezpieczyciele często nie chcą tego ujawniać potencjalnym przeciwnikom procesowym.

W tej sprawie można toczyć odrębny, prawdopodobnie wygrany spór z ubezpieczycielem, jednak czas biegnie do przodu, a my potrzebujemy sprawnie podejmować decyzje, żeby sprawa się nie przedawniła, żeby zaczęły biec terminy naliczania odsetek.

Przy dużych sprawach, o znacznych wartościach, warto poważnie zastanowić się nad pozwaniem zarówno szpitala, jak i ubezpieczyciela. Informację o samym ubezpieczycielu uzyskamy wystosowując odpowiedni wniosek do szpitala bądź wskazując mu, że domagamy się ewentualnej zapłaty również od jego ubezpieczyciela.

Szacowanie szans

Jak widać, podejmując decyzję co do przedmiotu pozwu, warto wziąć pod uwagę również szanse na uzyskanie środków z wygranej sprawy.

Nie są one bowiem oczywiste.

Elżbieta Bansleben
adwokat

***

Gra o czas – jak przyspieszyć sprawę medyczną?

Najlepsze efekty i największą pomoc może przynieść w postępowaniach związanych właśnie ze sprawami medycznymi. Największym wyzwaniem spraw o charakterze odszkodowawczym, spraw medycznych, jest bowiem długotrwałość postępowań.

Niektóre ciągną się latami – nasze ostatnio zakończone dopiero w I instancji postępowanie toczyło się od 2014 roku do  ubiegłego tygodnia. Do tego jeszcze należy doliczyć czas od wystąpienia zdarzenia, które skutkowało szkodą stanowiącą przedmiot postępowania, co w tym wypadku miało miejsce jeszcze w 2011 roku…. [Czytaj dalej…]

***

Autor zdjęcia: Rafał Chmielewski

Zachęcam Cię do przeczytania również:

Pomoc medyczna dla Twojego dziecka

Odpowiedzialność na przyszłość

Kogo pozwać w sprawie medycznej